4E za 4P

Za pośrednictwem mojego kolegi, którego serdecznie pozdrawiam, dotarłem do opracowania Briana Fetherstonhaugha, szefa OgilvyOne WorldWide na temat zmiany podejścia do klasycznego Marketing Mix. Autor podkreśla, że klasyczne 4P (Product, Place, Price, Promotion) zupełnie nie odpowiada obecnej sytuacji, gdzie marketerzy schodzą w cień, a konsumenci przejmują pełnie władzy. W środowisku, gdzie zaufanie klientów, czas wyboru produktu i poziom uwagi odbiorców wciąż spadają, a liczba nowych produktów i szum informacyjny wciąż rośnie – to właśnie klienci przejmują kontrolę (Power to The People).

„Pierwszy” w OgilvyOne Worldwide sugeruje, że powinniśmy stworzyć nowy zestaw mieszanki marketingowej i pozbyć się balastu 4P, który zupełnie nie przystaje do rzeczywistości.

Experience za Product

Klienci nie wybierają zestawu funkcjonalności, ale konkretne doświadczenie z nim związane. Marketerzy powinni koncentrować się na odczuciach klienta, które towarzyszą mu przy korzystaniu z produktu. Sięgając po konsolę Wii, wchodzimy w świat rozrywki i relaksu, przekraczając próg Almi Decor nie kupujemy kredensu, ale coś, co podkreśla atmosferę domu, sięgając po buty Nike stajemy się częścią większej społeczności.

Everyplace za Place

Klienci tworzą własne ścieżki dotarcia do produktu, omijając klasyczne sieci dystrybucji. Wkraczamy na wielki targ Allegro, sięgamy po iTunes wybierając muzykę, naciskamy klawisze telefonu korzystając z banku. To my przejmujemy kontrolę nad dotarciem do produktu, w dowolnym miejscu i czasie.

Exchange za Price

Klienci dają producentom swoją uwagę, zainteresowanie, przyzwolenie. Cena przestała być kształtowana jedynie przez koszty wytworzenia, ale jest zbiorem określonych wartości. Pomiędzy firmą a konsumentem dochodzi do swoistej wymiany niepoliczalnych cech. Klient daje swoją uwagę, zainteresowanie, producent rewanżuje się produktem wzbogaconym o okreslone wartości. Wystarczy spojrzeć na MyStarbucksIdea.

Evangelism za Promotion

Klienci uodparniają się na klasyczną promocję, stając się współtwórcami oferty. Poprzez zaangażowanie ich i włączenie w proces rozwoju produktu, usługi czy rozwiązania prowadzimy proces ewangelizacji. Szczegóły znajdziecie w poprzednich postach. Chociażby tutaj.

Reklamy
Otagowane , ,

One thought on “4E za 4P

  1. semetrical pisze:

    Moim zdaniem „exchange” mozna zinterpretowac nieco inaczej. A mianowicie, stosujac „wsteczna inzynierie”, zaczynajac od ewangeli. Nie tylko zmienil sie sposob promocji od agresywnego „push”, poprzez „pull” az do „wlaczenia”, ale zmienila sie rowniez grupa ktora owej promocji podlega. Ewangelia nie jest adresowana do finalnych mass-odbiorcow, ale do wybranych liderow, a celem nie jest sprzedaz sama w sobie ale zaproszenie owych liderow do dyskysji wlacznie ich w proces rozwoju produktu tak aby przekazywali oni ewangelie kolejnym wyznawcom marki. „Exchange” w tym wypadku znaczy ze firma oferuje „experience” (bezplatnie albo nawet z pewna gratyfikacja) w zamian za deklaracje wyznania wiary w marke, i przekazywanie ewangelii… w celu zdobycia nowych wyznawcow…

    i tak marketing stal sie sekciarstwem 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: