Innowacje jak zastrzyk

Innowacje są jak zastrzyki. Wiemy, że potrzebne, ale nikt ich nie lubi. Hmmm. Nawet nie wiemy, czy pomogą. Z drugiej strony, wszyscy się nimi fascynujemy, ale tak naprawdę ich nie znosimy. Wiążą się ze zmianami, które są niepewne. Zmuszają nas do rewizji dotychczasowych postaw, zachowań. Ech, żeby nam się tak chciało, jak nam się nie chce.

Spotkałem się z opinią, że jeśli innowacja daje faktyczną korzyść, to jej adaptacja nie powinna stanowić żadnego problemu. Hmmm. I tu zaczynają się schody. Dla przykładu… Ekipa Vasco da Gamy okrążająca Przylądek Dobrej Nadziei liczyła 160 osób. W trakcie podróży 100 z nich zginęło na szkorbut. Na początku XVII wieku jeden z brytyjskich kapitanów znalazł lekarstwo. Okazało się, że najlepszym antidotum na chorobę było regularne jedzenie owoców bogatych w witaminę C. Stanowiło to swoistą innowację, która wydaje się, że była prosta we wprowadzeniu i zaszczepieniu. Co istotne, dawała niezaprzeczalne korzyści. Okazało się, że powszechne wprowadzenie tej innowacji trwało… 250 lat. W połowie XIX w. „cytrynka” stała się standardem w brytyjskiej flocie handlowej.

Dlaczego mimo widocznych profitów i prostoty wprowadzenia, wiele innowacji, przełomowych idei, rozwiązań, produktów nie spotyka się z szybką akceptacją społeczną? Czemu tak trudno wypłynąć na szerokie wody z innowacjami, które mogłyby zmienić standardy naszego życia? Dlaczego tak często innowacje są jedynie domeną garstki osób?

W tym momencie pojawiają się pytania o mechanizmy, sposoby prowadzenia procesu komunikowania innowacyjnych produktów, usług i idei. Co sprawia, że czas adaptacji innowacyjnych rozwiązań, idei, etc. zostaje skrócony? Co sprawia, że powszechność dostępu i stopień wykorzystania innowacji zwiększa się?

  • Malcolm Gladwell mówi o punkcie przełomowym i przekonuje, że „poziom epidemii” może zostać osiągnięty dzięki trzem prawom: 1. prawu garstki – to od niewielkiej liczby osób reprezentujących określone cechy zależy, jak szybko i w jakim stopniu rozejdzie się komunikat. 2. przyczepności komunikatu – treść ma znaczenie 3. stopniowi wpływu otoczenia – 0kreślone warunki otoczenia sprawiają, że niektóre idei rozprzestrzeniają się szybciej.
  • Bracia Heath (Ci od Made to Stick) mówią, że komunikat opisujący innowacyjny produkt, rozwiązanie, czy usługę musi spełniać kilka warunków, m.in. być prosty, wiarygodny, konkretny, nieoczekiwany i dawać podstawę do opowiadania historii. Twierdzą również, że ważne jest zakotwiczenie (anchor) idei produktu, usługi w istniejącej i znanym już pomyśle, a następnie skierowanie (twist) postrzegania odbiorcy we właściwym kierunku – pokazanie różnicy. np. iPhone to telefon, który ma funkcje dotykowe, Wii to konsola, która pozwala ruszyć całe ciało.
  • James Harkin twierdzi, że innowacyjne idee trzeba dobrze opakować. Musimy je traktować jak produkty, które muszą posiadać swój brand. Tak powstał crowdsourcing, ekonomia doświadczeń, Flash Mobs, etc. Brand upraszcza rzeczywistość dając poczucie bezpieczeństwa i szansę identyfikacji.
  • Kjell Nordstrom i Jonas i Ridderstrale (Ci od Funky Business) mówią o efekcie Woo i Wow. Najpierw trzeba postraszyć (Woo), by wywołać potrzebę posiadania produktu, by potem przedstawić rozwiązanie (Wow) kojących głęboko zakorzenione lęki. W ten sposób ludzie zwrócili uwagę na osteoporozę i pneumokoki.

Innowacje wymagają właściwej komunikacji. Bez niej dają przyjemność garstce. Bez niej stają się zrozumiałe dla wybranych. Jak prowadzić proces komunikacji nowych rozwiązań i produktów, by skrócić czas ich wprowadzenia i zwiększyć powszechność stosowania i akceptację? Czekam na odpowiedzi. Swoimi wnioskami podzielę się w następnych odcinkach. Czy ktoś zwrócił uwagę na iPada 😉

Advertisements
Otagowane , , ,

One thought on “Innowacje jak zastrzyk

  1. BorAS pisze:

    Takie moje luźne przemyślenie.

    iPad to tak naprawdę nic innowacyjnego… i to jest chyba w tym wszystkim najciekawsze… Co zrobił apple… wziął iPhona, pozbawił go funkcji telefonu, powiększył kilka razy i powiedział WOW! – ale bajer… tylko że na rynku było i jest już kilka innych modeli tabletów.. bardziej funkcjonalnych od iPada. Tutaj działa głównie siła marki Apple.. , która kojarzona jest z innowacją więc cokolwiek ma logo jabłuszka jest cool i trendy i hiper nowoczesne, nawet jeżeli tak nie jest. Apple po prostu daje swoim użytkownikom coś ekstra i to coś ekstra jest innowacyjne a nie same urządzenia (coś ekstra czyli mnóstwo aplikacji i przynależność co pewnego rodzaju elity geeków). Podsumowując… nawet dysponując mało innowacyjnym produktem, można go innowacyjnie opakować, stworzyć wokół niego pewną historię, wytworzyć potrzebę Woo i skutecznie sprzedać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: