Monthly Archives: Marzec 2011

Czego pragną dziennikarze (kobiety i mężczyźni)?

Mimo rozwoju platform social media, popularyzacji przekazu video dziennikarze chcą otrzymywać informacje prasowe za pośrednictwem e-maila (przyznało tak 87% badanych). To podstawowe wnioski z badań prowadzonych przez agencję PWR New Media wśród 200 dziennikarzy mediów tradycyjnych, on-line i bloggerów (nie mogłem się dokopać do informacji, ale pewnie USA). Szczegóły znajdziecie tutaj. Poniżej krótkie podsumowanie i wnioski:

  • Wśród preferowanych sposobów pozyskiwania informacji prasowych jedynie 3,5% wskazało press room na stronie www (WTH!)
  • Z czytników RSS korzysta jedynie 2,9%, natomiast z platform social mediowych (o zgrozo) 0,6%.
  • 91% dziennikarzy twierdzi, że bardzo przydatne są informacje ogólne dotyczące firmy, omawianego problemu, czy osób wypowiadających się.
  • 87% respondentów podkreśliło konieczność dostępu do wysokiej rozdzielczości zdjęć (ciekawe jest to, że prawie 80% jest bardziej lub zdecydowanie bardziej chętna do publikacji materiału jeśli posiada zdjęcia). 32% chciałaby dostawać link do strony, gdzie można przejrzeć i pobrać zdjęcia.
  • 30% dziennikarzy jest zainteresowana treścią video (w jakości internetowej) ilustrującą temat (niewielki przyrost w porównaniu z poprzednimi badaniami). Filmami wysokiej rozdzielczości jest zainteresowana grupa 22% respondentów.
  • Dla 21% dziennikarzy bardzo ważny był dostęp do dodatkowych prezentacji.

Czy wyniki są zaskakujące? Dziennikarze decydują się na najszybszą i najwygodniejsza formę przekazywania informacji. Łatwą w obsłudze, selekcji i porządkowaniu. Zapewniającą prosty sposób wymiany informacji zwrotnej. Czy tworzenie złożonych platform informacyjnych (press rooms, social media platforms) nie ma w takim razie sensu? Owszem ma dla gromadzenia informacji dodatkowych, uzupełniających omawianą tematykę.

Wniosek: informacja prasowa dla szybkiej komunikacji, platformy informacyjne do pogłębienia tematu, pobrania materiałów dodatkowych i ewentualnej dyskusji.

Otagowane ,

Nowa usługa: Google AROgant

Pod koniec lutego br. nielicznej grupie użytkowników poczty Google wyparowała cała poczta, łącznie z zakładkami i kontaktami. Na forach podniosła się wrzawa. To naturalne. Reakcja firmy była natychmiastowa. W komunikacie podano, że problem jest marginalny, bo poszkodowanych jest raptem 0,08% posiadaczy skrzynek GMAIL. No i właśnie, problem w tym, że ten margines to 150 tysięcy osób, co sięga populacji średniej wielkości miasta w Polsce.

Czy wraz ze wzrostem liczby klientów i zer w rachunku zysków, rośnie również poziom arogancji dużych przedsiębiorstw. Wystarczy wspomnieć pamiętny kryzys TP SA z „Błękitną Linią”. Przecież wówczas problem dotyczył raptem 1% osób, czyli prawie 100 tys. klientów „tepsy”. Google niebezpiecznie nabiera cech skostniałej korporacji, przed czym skutecznie bronił się tworząc unikalną kulturę organizacyjną. Chyba, że w genach kolosa po prostu wytwarzają się „niebezpieczne” powiązania, które wpływają na poziom arogancji?

Dotychczas Google był pieszczochem mediów i różnej maści geeków. Mam nadzieję, że tak pozostanie, ale wraz ze wzrostem skali działania rośnie też potencjał kryzysowy, na który należy być wyczulonym.

Otagowane , ,